09. 2016

Trudny problem: bogactwo

Warszawska „Zachęta” nęci i wabi bogactwem, pieniędzmi, kultem dolara i złota, radością posiadania. Wystawa „Bogactwo”, którą tworzą prace i obiekty  grupy Azorro, Ewy Axelrad, Tymka Borowskiego, Rafała Dominika, Maurycego Gomulickiego, Nicolasa Grospierra, Łukasza Jastrubczaka, Moniki Kmity, grupy Luxus, Mistera D., Tomasza Mroza, Witka Orskiego, Zbigniewa Rogalskiego, Gregora Różańskiego, Jadwigi Sawickiej, Janka Simona, Konrada Smoleńskiego, Radka Szlagi, Pawła Śliwińskiego, Marii Toboły i Piotra Uklańskiego, opowiada o statusie majątkowym Polek i Polaków, w tym i artystów. Stara się odpowiedzieć na pytanie czym jest dzisiejsze polskie „bogactwo” oraz jakie zmiany zaszły w jego wizualnej reprezentacji w ciągu ostatnich 27 lat. W jej tle pojawia się nawiązanie do kultury wizualnej w Polsce od lat 90., czyli czasów transformacji i zachłyśnięcia wizją szybkiego wzbogacenia się, czasów „dzikiego kapitalizmu”,  przez rozczarowanie neoliberalnymi ideami, po współczesność. W naszej kulturze, której przyświeca biblijna mądrość, że „chciwość pieniądza jest korzeniem wszelkiego zła”, w której „pieniądze to nie wszystko”, „dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają”, a  „pierwszy milion należy ukraść” – bogactwo to temat trudny i delikatny. Wystawa „Bogactwo” w przewrotny sposób gra z takim przekonaniem.

„Dla większości z nas niezmiennie bogactwo pozostaje w sferze pragnień. W tytułowym „bogactwie” zawiera się więc cudzysłów, niedomówienie i dwuznaczność – twierdzą Katarzyna Kołodziej i Magdalena Komornicka, kuratorki wystawy. Staje się ono hasłem, które nie oznacza dóbr materialnych, lecz bardziej ich brak. Obecnie bogactwo niejednokrotnie okazuje się fantazją, iluzją czy złudzeniem, a „bieda jako nowe bogactwo” – doświadczeniem generacyjnym, w którym ironia pozwala oswajać tęsknoty i lęki, ale jest też narzędziem do kwestionowania rzeczywistości. Badania socjologiczne, podobnie jak rozmaite przekazy kulturowe poświadczają, że od XVIII wieku do dzisiaj afirmacja sukcesu ekonomicznego oraz kariery rozumiana jako cel życiowy jest w Polsce znikoma. Naszym celem było i jest szczęście rodzinne, a pieniądze – jak wiadomo – szczęścia nie dają. (…) Jednocześnie wydaje się aktualna XVIII-wieczna obserwacja: „Polacy usiłują nawzajem przewyższać się bogactwem i chciwością. Większość lubi wystawność i przy najmniejszej okazji występuje z przepychem”. Nieustanna pogoń za dobrami materialnymi, konsumpcyjny hedonizm i zamiłowanie do luksusu są nieodłącznie związane z ostentacyjnym manifestowaniem zamożności wedle zasady „zastaw się, a postaw się”. Czy w tym myśleniu o bogactwie zaszły zmiany w wyniku transformacji ustrojowej i nadejścia wolnego rynku? Co przyniosły lata po 2000 roku i adaptacja wzorców zachodnich? Co bogactwo oznacza dziś? Wybrane przez nas prace składają się na wiele równoległych historii i anegdot – od historycznych odniesień, zabaw stereotypami i symbolami, przez analizę polskich fantazji i wyobrażeń o bogactwie, po krytykę rynku i prywatne opowieści. Transformacyjne klisze czy doświadczenia kryzysu ekonomicznego w 2007 roku mieszają się tu z manifestowaniem radości posiadania, fascynacją luksusem i pięknem drogich przedmiotów, a także dywagacjami na temat realnej i symbolicznej wartości dzieł sztuki (notabene niezmiennie uznawanych za dobra luksusowe)”.
Szczególne miejsce na wystawie zajmuje wideo grupy Azorro Propozycja – „propozycja wzięcia udziału w prestiżowym projekcie bez budżetu”. Ta autoironiczna praca powstała w 2002 roku, do dzisiaj zachowała aktualność i stała się inspiracją dla wystawy, która z trudnego i poważnego (także w świecie sztuki) tematu ma spuścić trochę powietrza.

do 23 października 2016

Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, pl. Małachowskiego 3
www.zacheta.art.pl