09. 2016

Marek Płużański

Rewolucja w historii Starego Testamentu!
Xsięga Zakazana

Od tysięcy lat trwa dyskusja na temat różnych wizji Boga przedstawianych w Starym i Nowym Testamencie. Bóg Starego Testamentu to „Mocarz Wojny”, jest „Bogiem zazdrosnym”, Bogiem karzącym przewinienia śmiercią albo też karzący „występek ojców na synach do trzeciego
i czwartego pokolenia
”, Bóg jednego plemienia. Bóg Nowego Testamentu, Bóg o którym mówił Jezus, jako o swoim ojcu, to Bóg miłosierny, opiekuńczy i wybaczający, Bóg wszystkich ludzi.

Jak można połączyć Boży przekaz nadstawiania drugiego policzka, z bezwzględnym nakazem wymordowywania wskazanych przez Boga narodów, który teraz nazywany jest ludobójstwem?
Jak ma funkcjonować „nie zabijaj” jeżeli się ono odnosi tylko do niezabijania pobratymców, a jednocześnie jedną z popularnych kar, za odstępstwa od nakazanej wiary, jest kamienowanie?

Kontrowersje pierwszych ksiąg Starego Testamentu rozwiane są w niedawno wydanej książce Xięga Zakazana Barta Kenozzy. Opierając się wyłącznie na tekstach zapisanych w pierwszych księgach Starego Testamentu przedstawia niezmiernie prawdopodobną historię powstania religii Mojżeszowej, wraz ze scenariuszem zdarzeń związanych z opuszczeniem Egiptu przez Izraelitów. Wyjaśnia również, dlaczego cała ta skomplikowana operacja nie zaistniała w przekazach starożytnych historyków egipskich.

Sprawą niesamowitą jest to, że setki tysięcy badaczy Starego Testamentu nie zauważyły możliwości takiej interpretacji. Autor sugeruje, że jest to prawdopodobnie wynik świadomej mistyfikacji hierarchów, zarówno żydowskich jak i chrześcijańskich (stąd podtytuł „Największa mistyfikacja w dziejach ludzkości”. Utrzymanie władzy i przywilejów z niej płynących jest łatwe
i proste, gdy władza ta pochodzi od bezwzględnego Boga, przemawiającego poprzez jednego władcę.

Xięga Zakazana prowadzi czytelnika prostą drogą od faktu do faktu, omijając zawiłe opowieści rodowodowe, opisy ceremonii czy szczegółów ubioru kapłanów. W formule powieści sensacyjnej pojawia się krok po kroku prawda, którą starożytni redaktorzy pozostawili w nienaruszonym stanie, tyle że rozpraszając ją w całym tekście. Autor Xięgi Zakazanej wydobywa ją razem
z czytelnikiem, który wraz z bohaterami książki zachowuje się jak poszukiwacz złota, wymywając grudki prawdy z mieszaniny żwiru biblijnego tekstu.

Czy nie jest to chora fantazja autora? Jednego z wielu, którzy na przykład podważają teorię Einsteina lub uważają, iż ziemia jest płaska? Sprawdźcie sami! W popularnej wiedzy o zdarzeniach opisanych w Starym Testamencie jest wiele spraw, które dopiero niedawno się ujawniły (chociaż badania Biblii mają historię przynajmniej tysiącletnią). Na przykład słynne rogi Mojżesza wynikły ze złego przetłumaczenia hebrajskiego słowa promienieć, które jest w pisowni zbliżone do słowa rogaty lub zamiast przejścia przez morze Czerwone było przejście przez morze trzcin. Ze Starego Testamentu (też nazwany omyłkowo – nazwa prawidłowa: Stare Przymierze) wybrano do kanonu wiary tylko niektóre elementy. Na przykład wiemy, iż kobieta powstała z żebra Adama pomijając pierwotny zapis w Księdze Rodzaju, iż „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę”; wiemy, że Ewa zerwała jabłko, podczas gdy zerwała owoc bez określenia gatunku, bowiem drzewo nazywało się drzewem poznania dobrego i złego. W naszej, popularnej świadomości zwrot „Na początku było Słowo” jest początkiem Biblii, a przecież ten werset pojawia się dopiero w Ewangelii św. Jana; Biblia rozpoczyna się tekstem: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”.

Kościół pomija wiele ważnych elementów istotnych w sprawach religii. Na przykład w ewangelii św. Marka ostatni rozkaz Jezusa zawiera przekaz: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony,
a kto nie uwierzy będzie potępiony
” (Mk.16:16). Jak ten wyraźny przekaz ma się do praktyki Kościoła? Przecież wpierw trzeba uwierzyć, potem przyjąć chrzest, a nie odwrotnie! Kościół manipuluje z 10-cioma przykazaniami, a także wykonał ogromną pracę przejmując różnorakie obrzędy i święte daty popularnych, dawnych religii na przykład zawłaszczając datę urodzin Mitry jako Boże Narodzenie czy święto Eostre (Ostara), bogini wiosny Germanów i Anglosasów (wraz z atrybutami płodności królikiem i jajkiem jako początkiem nowego życia) jako Wielkiejnocy.

Wracając do Xięgi Zakazanej – nie ubliżając w niczym samym wartościom chrześcijańskim, jej autor, obok detektywistycznego przeszukania danych dostarczonych przez dziejopisów biblijnych, rekonstruuje wielce prawdopodobny przebieg wydarzeń, jako odrębny wątek tej książki.

A zatem jeżeli ktoś chce się dowiedzieć, co rzeczywiście mówią pierwsze księgi Biblii o powstaniu naszej religii warto przeczytać tę zadziwiającą książkę i, dla pewności, skonfrontować ją ze źródłem. Inaczej niż bzdurzenia Dana Browna, wszystkie główne tezy, formułujące prezentowaną historię, są osadzone na bezpośrednich cytatach z ksiąg biblijnych.