09.2016

KAMPER

To słodko-gorzka komedia o współczesnych trzydziestolatkach, której światowa premiera odbyła się na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlowych Varach. To opowieść o miłości, ale przede wszystkim o … lęku przed dorosłością. To historia o braku umiejętności budowania poczucia bezpieczeństwa i gwałtownym traceniu gruntu pod nogami. To film o trzydziestolatkach zrobiony przez trzydziestolatków, którzy chcieli o swoim pokoleniu powiedzieć coś ważnego. Tak więc w swym debiucie fabularnym ŁUKASZ GRZEGORZEK (ur. w 1980 r.) jest zarówno reżyserem, jak i autorem scenariusza, który napisał wspólnie z KRZYSZTOFEM UMIŃSKIM (ur. w 1984 r.). Za zdjęcia odpowiada WERONIKA BILSKA (ur. w 1983 r.), za aurę muzyczną CZARNY HIFI (ur. w 1986 r.), a całość wyprodukowała NATALIA GRZEGORZEK (ur. w 1984 r.). Aktorzy, oprócz oczywiście jedynego „dorosłego” JACKA BRACIAKA, to także młodzi ludzie, oscylujący wokół trzydziestki.

Łukasz Grzegorzek o swym pokoleniu mówi: „Chyba niczego nam nie brakuje. Ale to problem, którego efektem jest poczucie, że o nic nie musimy walczyć. A kiedy wszystko zdaje się być pod ręką, nic nie ma wartości. Posiadanie takiej świadomości często działa demobilizująco. Niektórzy zaczynają traktować swoich partnerów jak opiekunów, inni żyją na koszt rodziców, mimo że są po trzydziestce, korzystają z matkomatu. Łatwo im się bujać, przewalać z kąta w kąt bez celu. Życie w bezproblemowy sposób przecieka im przez palce, strach przed ciężkimi tematami nie mija wraz z wiekiem, a starość i doświadczenie nie są rzeczami, które się szanuje i ceni”. Przyznacie, że obraz dość przerażający, ale jak podkreśla reżyser: „Wszystkim nam zależało, żebyśmy zrobili film opowiadający o trudnych sprawach w lekki sposób, skłaniali do refleksji, ale i bawili”.

Dlatego też film o parze, która musi dorosnąć, ogląda się z przyjemnością i na luzie, co jest również zasługą młodych aktorów. Para głównych bohaterów, czyli tytułowy Kamper – beztroski wieczny chłopiec, w wykonaniu PIOTRA ŻURAWSKIEGO i jego trochę, ale tylko trochę, dojrzalsza żona, czyli MARTA NIERADKIEWICZ, spisali się znakomicie. Dzielnie sekunduje im JUSTYNA SUWAŁA (na dużym ekranie zadebiutowała w filmie Małgorzaty Szumowskiej „Body/Ciało”) jako twardo stąpająca po ziemi i doskonale wiedząca czego chce rysowniczka w zaawansowanej ciąży. Nawet „marzenie każdego mężczyzny, a koszmar każdej żony” wykreowane przez SHEILY JIMENEZ, świadczy o dużym poczuciu humoru tej Meksykanki z urodzenia, która to właśnie w Polsce rozpoczęła swą pierwszą przygodę na planie pełnometrażowego filmu.

Reżyseria: Łukasz Grzegorzek. Produkcja: Polska. Dystrybucja: M2 Film.

Małgorzata Sienkiewicz-Budo     (http://36mm-kinomaniak.blogspot.com)