Od redaktora


Wielu naukowców zajmujących się medycyną uważa, że nie znamy prawdziwych przyczyn około osiemdziesięciu procent chorób nękających ludzkość. A skoro nie znamy ich przyczyń, leczenie jest mało skuteczne, albo w ogóle niemożliwe. Tak jest chociażby w przypadku nowotworów, wielu ciężkich chorób neurologicznych, np. stwardnienia rozsianego czy Parkinsona. Przypomnijmy, dopiero w 1989 odkryto, że to dotąd „niewinna” bakteria Helicobacter pyroli, bytująca w większości ludzkich żołądków, przy sprzyjających jej stresach i złym odżywianiu jest przyczyną ostrych stanów zapalnych i wrzodów w układzie pokarmowym, bierze też udział w powstawaniu nowotworów. Domyślamy się, ale nie znamy przyczyn chorób psychicznych. Do tej grupy zalicza dziś medycyna uzależnienia od środków psychoaktywnych.

Pomyślmy, gdyby każdy człowiek uzależniał się od powszechnie obecnego od zarania ludzkości alkoholu, być może ludzi już nie byłoby. Dziś uważa się, że zagrożone uzależnieniem są osoby z zaburzeniami neuroprzekaźników, a szczególnie ich niedoborami. Są to śladowe substancje powstające w organizmie, uczestniczące w różnych procesach przebiegających przede wszystkim w mózgu, decydujące też o wielu procesach biochemicznych zachodzących we wszystkich ważnych organach. Wejściu w uzależnienie sprzyjają warunki środowiskowe, rodzinne, ciekawość, chęć naśladowania innych. Mówi się o przyszłości leczenia, a nawet zapobieganiu uzależnieniom z pomocą komórek macierzystych.
więcej

Odzyskane własne życie!

Z  Martą Gaszyńską – działaczką Stowarzyszenia JUMP'93 i Polskiej Sieci ds. Polityki Narkotykowej rozmawia Krystyna Karwicka-Rychlewicz

Wiedza o tym, że uzależnienie od środków psychotropowych nauka uznaje za chorobę, nie dociera do większości polskiego społeczeństwa. Niestety, nierozpoznane są przyczyny biochemiczne tej choroby, zresztą podobnie jak chorób psychicznych. Rodziny osób uzależnionych od narkotyków czy alkoholu winią za uzależnienie kolegów, szkołę, terapeuci zaś mówią przede wszystkim o błędach wychowawczych, nie tylko w patologicznych rodzinach.

Osoby uzależnione ukrywają się z tym, że sięgają po narkotyki, podobnie jak ukrywa się choroby psychiczne. Pani jako jedna z nielicznych mówi w mediach: jestem uzależniona od heroiny, ale korzystam z terapii substytucyjnej i dzięki temu mogę normalnie funkcjonować.
więcej

Informacja to pierwsza z trzech bogiń...

Krystyna Wojakowska – Lewicka

Co prawda, miłosiernie panujący nam porządek społeczny bardzo daleki jest od matriarchatu, ale reguły języka polskiego zrządziły, że trzy bardzo ważne dziedziny życia społecznego są rodzaju żeńskiego:  Informacja, Edukacja, Praca.  A więc nazwijmy je boginiami...

Dzisiaj o Informacji – to jedna z tych bogini współczesności, z której łask - nawet w nadmiarze – korzystamy wszyscy. Media, prasa, portale internetowe, smsy, mmsy, instrukcje, reklamy, ulotki – tyle tego wokół. Informacja to jednak bogini wymagająca, oczekuje zrozumienia, stałej aktualizacji, wyboru i stosowania. Uruchamia proces decyzyjny, stawia nas w sytuacji wyboru najlepszego rozwiązania, zmusza do poszukiwań i porównań. Tworzy sytuację ryzyka trafnej lub mylnej decyzji.
więcej

Widzący "do środka"

Maria Decker

W Warszawie w Galerii Art New Media na Krakowskim Przedmieściu od 18 czerwca do 17 lipca br. wystawiano prace Andrzeja Dłużniewskiego. Tytuł wystawy - "przed/po" - nawiązuje do wypadku samochodowego, (1997 r.) w którym już wówczas znany 58-letni artysta stracił wzrok. Od młodości był bardzo aktywny w poszukiwaniach właściwego miejsca dla siebie. Zaczął od studiowania architektury na Politechnice Wrocławskiej, w latach 1960-61 jako wolny słuchacz uczęszczał na Wydział Filozofii na Uniwersytecie Warszawskim, pracował w TVP jako rekwizytor i inspicjent, publikował opowiadania we "Współczesności", został tam młodszym redaktorem. W 1962 rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Rzeźby, które ukończył w 1968 roku.
więcej