Spis treści
 
Notatnik kulturalny
 
 
 
 

Od redaktora

Przed laty na seminarium z filozofii usłyszałam, że jeśli  chcemy zwalczać wroga - musimy go lepiej poznać. Powiedział to asystent wybitnego filozofa, który w latach 50-tych uczył studentów bardzo upolitycznionego wydziału dowodów na istnienie Boga. Takiej odpowiedzi udzielił studentowi - wojującemu ateiście - który  z oburzeniem zapytał go dlaczego ma się uczyć dowodów na istnienie Boga, skoro wiadomo, że Boga nie ma... To, co powiedział asystent, już od dawna profesor filozofii, pamiętam do dziś i stosuję się do jego rady przez całe życie. Dlatego też, niezależnie od tego co czuję i myślę, interesują mnie życiorysy nie tylko tych, z którymi jest mi po drodze, ale i tych których sposób szerzenia idei, myślenia, działania,  prowadzenia polityki, jest dla mnie nie do przyjęcia. Chcę wiedzieć, zrozumieć co ich ukształtowało, dlaczego wybrali taki a nie inny punkt widzenia, sposób działania. Zwłaszcza teraz, gdy na skutek globalizacji następują gwałtowne, nieomal jednocześnie w całym świecie  przewartościowania dotychczasowych idei, norm społecznych i obyczajowych. Świat dzielą religie, chociaż i w minionych wiekach w imię wiary wszczynano długie, okrutne wojny, ale dziś, jak nigdy dotąd, powiązane są one z polityką i podziałem na bogatych i biednych.

Nas, Polaków,  polityka, jak mało kiedy w naszej historii coraz bardziej dzieli, czego nie sposób uznać za pozytywny objaw. Ten pogłębiający się bowiem podział ma coraz bardziej negatywny wpływ na wszystkie dziedziny naszego życia. Kim są ci, którzy ją prowadzą, narzucają styl prowadzenia polityki? Informacje, jakie nam serwują media, tej wiedzy nam nie dostarczają, jedynie jej strzępki. Najczęściej z okazji jakiejś afery i sformalizowanej wiedzy w okresie wyborów. A dobrze byłoby - zanim na nich zagłosujemy - więcej wiedzieć o  tym w jakim środowisku dorastali, jakie mają pasje, przyjaciół, co ich ukształtowało. Czyli po prostu, jakimi są ludźmi. To dotyczy nie tylko polityków, ale i tych intelektualistów, którzy odcisnęli wyraźny ślad na zmianach obyczajowych, stosunku do życia  i wielu jego przejawów nie tylko Polaków, ale i innych narodów. Chcę zrozumieć jak i dlaczego ich poglądy kształtują lub odzwierciedlają sposób myślenia innych, zmieniają je. Dlatego sięgam po wszelkie biografie, które dostarczają wiedzy, jakim człowiekiem był bądź  jest nadal ten, któremu naród, czasem cały świat zaufał lub który nas zawiódł albo nadal zawodzić próbuje. Chcę wiedzieć co go ukształtowało. Obok biografii, niestety najczęściej pośmiertnych, wiedzy o nich mogą także dostarczyć obszerne wywiady z ludźmi, którzy są "na świeczniku", nazywane wywiadem - rzeką.
W tym numerze proponuję książki, w mniejszym lub większym stopniu spełniające taką rolę, Jedna dotyczy Michela Houellbecqa - niesłychanie kontrowersyjnego, bardzo znanego na całym świecie pisarza. Nie lubię jego książek, jego stosunku do ludzi, ale czytam, bo znajduję w jego twórczości  pewne wyjaśnienie przyczyn zmian obyczajowych, które mi bardzo trudno zaakceptować, zwłaszcza bezkrytycznej akceptacji tych zmian przez poszczególne grupy społeczeństw. Jego obszerna biografia wyjaśnia zarówno te zmiany, jak i sposób ich opisywania. Z dużym zainteresowaniem przeczytałam też książkę wywiad - rzekę cenionego dziennikarza "Rzeczpospolitej" Lecha Warzechy z Radkiem Sikorskim, chyba jednym  z najlepiej przygotowanych do zawodu polskim politykiem. Polityk żyje tu i teraz, można więc sprawdzić nie tylko czy odpowiadając świetnie przygotowanemu do wywiadu dziennikarzowi podaje fakty niezgodne z prawdziwymi, ale i poznać pewne zasady, którymi się kieruje zarówno w polityce, jak i w życiu, co sprawiło, że zmieniał opcję polityczną, a nawet odchodził od polityki. Można go zaakceptować lub upewnić się, że nie chcemy, by tacy ludzie nami rządzili.  To będzie nasz wybór, ale dokonany bardziej świadomie, a nie pod wpływem mediów lub politycznych kłótni.

Istotny jest też to kim jest osoba prowadząca wywiad, na ile możemy być pewni, że nie jest manipulowany przez swojego rozmówcę. Do grupy pozycji umożliwiającej lepsze poznanie tych, których akceptujemy i zrozumienia, jak możemy walczyć z kimś uważanego za "obcego", zaliczam książkę wrocławskiego dziennikarza Mariana Maciejewskiego, który pokazuje kulisy dziennikarstwa. Ostrzega ona czytelnika przed bezkrytycznym stosunkiem do informacji pojawiających się w mediach, budzących sensację, oburzenie. Być może za nimi ukrywają się w cieniu manipulatorzy decydujący o tym, co i jak podać do wiadomości społeczeństwu. Nieraz już okazało się, że niektórzy z tych "cieni", w imię "dobra społecznego", całkiem udanie, oczywiście z korzyścią dla swoich lub partyjnych lub lobbystycznych celów i ambicji, spełniają rolę cenzorów, których formalnie już nie ma. I choćby dlatego może warto poczekać nim kogoś potępimy, ocenimy negatywnie albo z naiwną wiarą i entuzjazmem aprobujemy. Po prostu -  poczekajmy jeszcze na dalszy rozwój sytuacji. Może się bowiem okazać, że  decyzje podejmowane pod wpływem nacisku społecznego lub sytuacji niezależnych od tych, którzy je podejmują, nie wyjdą nam na dobre.

W tym nurcie w pewien sposób mieszczę się dwa dobre polskie filmy, które jesienią weszły na nasze ekrany - "Rewers" i  "Enen" -  nawiązujące do naszej najnowszej historii. Są to interesujące, świetnie grane, wciągające widza, opowieści o ludziach, których zostali przez polityczne zawirowania skrzywdzeni lub sami innych krzywdzili.

Zapraszam także do obejrzenia nowego "nabytku" naszej  Galerii - fotograficznej wyprawy do Peru.

Krystyna Karwicka-Rychlewicz