Home > Karoliny droga do sukcesu
 
   

Karoliny droga do sukcesu

To opowieść o Karolinie Perdek - dziewczynie wyjątkowej pod wieloma względami. Jest pierwszą w Polsce niewidomą absolwentką Dyrygentury Chóralnej warszawskiej Akademii Muzycznej. Ukończyła ją w czerwcu 2006 roku z ogólnym wynikiem bardzo dobrym, uzyskując tytuł magistra sztuki. Przygotowała i obroniła pracę magisterską na temat – „Pracownia edukacji muzycznej w ośrodku dla dzieci niewidomych”. W części praktycznej egzaminu w trakcie publicznego koncertu dyrygowała całą kompozycję – IV Litanię Ostrobramską St. Moniuszki. Karolina sama o sobie mówi: jestem fuksiarą, szczęściarą. Co drugi głupi ma zawsze szczęście i ja jestem tym co drugim…

Jako dziecko uczęszczała do normalnego przedszkola, następnie zaś do szkoły specjalnej dla dzieci niewidomych. W siódmej klasie zaczęła się uczyć gry na pianinie. Później zafascynowała ją gitara; miłości do gitary i śpiewu jest wierna do dzisiaj. Uwielbia spotkania z przyjaciółmi i wspólne śpiewanie przy akompaniamencie gitary. Częstą okazją do takich wieczornych spotkań, połączonych ze wspólnym śpiewem, są nastrojowe wieczory w górskich schroniskach. Karolina uwielbia piesze wędrówki z przyjaciółmi - góry i wędrowanie po szlakach to druga pasja tej niezwykłej dziewczyny. Jest aktywna i ciekawa życia, wiele z jej aktywności wystarczyłoby na obdarowanie nimi co najmniej dwóch innych, pełnosprawnych osób. Żadną miarą nie przystaje do niej powiedzenie osoba niepełnosprawna - niezwykle trafnym wydaje się określenie profesora Bogdana Goli, który o Karolinie wypowiada się „fenomenalny talent w dziedzinie słuchu - człowiek sprawny inaczej”.
Na dwa tygodnie przed obroną dyplomu popłynęła w rejs „Zawiszą Czarnym” , traktując go, jako jeszcze jedną przygodę i wyzwanie, któremu należy stawić czoło. Organizatorem rejsu był Roman Roczeń, o którym Karolina mówi: „niewidomy, szalony facet z Warszawy”. Dlaczego szalony? Wymyślił, że można spróbować pokazać niewidomym morze. Tak właśnie nazywa się projekt rejsu „Zobaczyć morze”. Od 26 maja do 4 czerwca na trzymasztowcu „Zawiszy Czarnym” zameldowali się nowi załoganci - 16 całkowicie niewidomych osób. Wachty pełnili na zmianę 4 osoby niewidome, 3 widzące i oficer. Fantastyczna przygoda i możliwość sprawdzenia bez taryfy ulgowej swoich własnych możliwości.
Wybory życiowe i decyzje Karoliny są działaniami świadomymi, śmiało wybiegającymi w przyszłość. Takim odpowiedzialnym i w pełni świadomym wyborem był wybór kierunku studiów w Akademii Muzycznej. Specjalność Dyrygentura Chóralna przygotowuje studentów do przyszłej pracy pedagogicznej. A Karolina, od zawsze pragnęła zostać szkolnym pedagogiem i uczyć niewidome dzieci. To marzenie się spełniło. Pracuje w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Owińskach koło Poznania. Jest to szkoła specjalna. Obecnie uczy tam brajla, prowadzi zajęcia rewalidacyjne i wyrównawcze. Jak sama powiedziała, faktycznie dzieciaki są niesamowite - ale jak to dzieci potrafią „zaleźć za skórę” swojej młodziutkiej nauczycielce. W tym miejscu wypada tylko życzyć Karolinie dalszej takiej pogody ducha i pedagogicznego podejścia do małych uczniów.
Pięcioletnie studia w Akademii wykorzystała, aby zbudować podstawy przyszłej pracy pedagogicznej. Stworzyła imponującą bibliotekę partytur zapisanych brajlem - nie tylko z myślą o sobie - lecz również dla innych niewidomych artystów, by ułatwić im start na drodze muzycznej realizacji zawodowej. Przy całym zaangażowaniu się w naukę, nie jest typem kujona. Dzięki wyjątkowemu wyczuciu muzycznemu i niezwykłej pamięci, potrafiła z lekkością przyswoić sobie ważne partie materiału znajdując czas na różne przyjemności.
Jest osobą szczerą i bezpośrednią. Potrafi wytworzyć klimat zaufania, kiedy z wielką otwartością mówi nie tylko o radościach, ale również o chwilach smutku lub nawet zwątpienia. Taka jest kolej rzeczy, że mamy do czynienia z sinusoidą uczuć od chwil radości - do smutku a czasem nawet rozpaczy. Tylko, nie każdy ma odwagę otwarcie zmagać się z tym problemem. Karolina mówi o tym wprost: każdy ma takie momenty w swoim życiu, ja też czasami.
W czasie wakacji z inicjatywy klubu „Razem” z Poznania, Karolina pojechała na rajd rowerowy po Włoszech. Jechała na tandemie razem z widzącym pilotem. - Było niesamowicie, jeszcze w ten sposób nie zwiedzałam innego kraju. Odwiedziliśmy między innymi Wenecję, San Marino, Asyż, Sienę, Triest i oczywiście wieczne miasto Rzym.

O swoich planach i marzeniach mówi z perspektywy rybaka, któremu udało się spotkać złotą rybkę. Trzy głośno wypowiedziane w telewizyjnym reportażu życzenia wyraziście świadczą o ich autorce: własne przytulne mieszkanie, dobry kochający mąż i umiejętność dawania dobra innym ludziom. "Fuksiara i szczęściara" na razie realizuje w pełni trzecie z życzeń, dając z siebie to co najlepsze - nie tylko wiedzę, lecz również miłość i nadzieję swoim małym uczniom. Życzymy Karolinie aby jak najszybciej spełniły się pozostałe dwa marzenia, dając ich autorce satysfakcję i spełnienie nie tylko w życiu zawodowym lecz także osobistym.

* * *

Obrona dyplomu - Karolina Perdek pośrodku, w zielonej sukni.

 

W opowieści o Karolinie Perdek nie można nie pokazać relacji: student – profesor, człowiek i jego przyjaciel, bez którego sukces były niemożliwy. Są to relacje na wskroś od siebie zależne i głęboko się przenikające. O tym wszystkim, całym sensie życia zawierającym się w pomocy innym ludziom i o wzajemnym obdarowywaniu się doświadczeniami i czysto ludzkimi wzruszeniami rozmawiamy z profesorem Bogdanem Golą z Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie.

Pierwsze spotkanie profesora z Karoliną miało miejsce podczas egzaminów wstępnych. Profesor Bogdan Gola, w tamtym okresie Dziekan d.s. Dydaktyki, nie mógł przejść obojętnie wobec dziewczyny, która uzyskała najwyższą lokatę na egzaminach wstępnych. Karolina zdawała egzaminy na kierunku Edukacja Artystyczna w Zakresie Sztuki Muzycznej. Kierunek ten przewiduje następujące specjalności: Muzyka Kościelna, Rytmika, Dyrygentura Chóralna.
Karolina wybrała Dyrygenturę Chóralną, kierunek kształcący studenta pod kątem przyszłej pracy pedagogicznej. Jak się okazało parę lat później zadecydowała znakomicie! Pracuje z niewidomymi dziećmi jako nauczycielka muzyki, prowadząc chór.

Dzisiaj oceniając tamte wydarzenia profesor Bogdan Gola mówi: To była wielka próba, z perspektywy czasu patrząc, próba bez szans na powodzenie. Nie było wzorców do nauki, metodyki zajęć ale to było wielkie wyzwanie. Nie mogłem jako Dziekan i człowiek przejść obojętnie wobec tak utalentowanej dziewczyny. Pomimo, że próba wydawała się bez szans obydwoje mieliśmy silną wolę zmierzenia się z takim wyzwaniem.

 
     

Prof. Bogdan Gola

 

Obrona dyplomu - Karolina Perdek pośrodku, w zielonej sukni.

Profesor szukał sposobu zastąpienia niemożności wzrokowego objęcia partytury, naturalnej, najprostszej metody, jaką dysponuje student Akademii. Polska szkoła niewidomych opiera się głównie na metodzie słuchowej. W tym przypadku byłoby to niewystarczające. Mimo, iż Karolina jest obdarzona fenomenalną pamięcią i ogromnym wyczuciem rytmu, nie byłaby w stanie pracować na równi z innymi studentami. Głównym celem, jak mówi profesor było znalezienie sposobu notacji partytury. Drugim ważnym aspektem pracy było zaszczepienie Karolinie niezwykłej rzetelności i sumienności. Jak większość utalentowanych ludzi czasami bywała leniwa, zaś zadaniem wykładowcy była mobilizacja ambitnej studentki.

Bezcenną pomocą służyły akompaniatorki w klasie Dyrygentury Chóralnej - Ewa Goc i Barbara Guran. Grały, a Karolina zapisywała; wynalazła metodę zapisywania brajlem wszystkich nutek w partyturze linijka po linijce, rytmów, metrum, dynamiki. Później zaś uczyła się na pamięć tych wszystkich zapisów, które inni ogarniają wzrokiem. W trakcie pięcioletnich studiów w Akademii Muzycznej stworzyła pierwszą w Polsce bibliotekę partytur chóralnych pisanych brajlem. Wykonała ogromną, heroiczną wręcz pracę, z myślą o wszystkich niewidomych utalentowanych muzycznie dzieciach.
Ze wspomnień profesora Bogdana Goli wyłania się najtrudniejsza dla dziewczyny próba możliwości – wręcz decydująca – jaka miała miejsce na II roku studiów. Wszyscy studenci pracowali z chórem nad utworem, wymagającym sugestywnej interpretacji dyrygenta. Karolina poprowadziła chór sugestywnie i bardzo przekonywująco. Dyrygentura jest „dyscypliną wizyjną” jak mówi profesor, wzrok jest szalenie ważny, stąd prowadzenie za ręce podczas prób. Może ruchy rąk Karoliny były nieporadne, ale czytelne i skuteczne. Karolina pokazała wszystkim, że nie widząc można czuć muzykę, a dyrygowanie, wizja i wyczucie wynikają z głębi duszy i serca. Wydarzyło się cos naprawdę wzruszającego i podniosłego do tego stopnia, że niektórzy studenci mieli łzy w oczach. Karolina przekazała to, co profesor przez lata starał się zaszczepić swoim studentom, potwierdziła, że głównym zmysłem muzyki są serce i intuicja, a możliwość postrzegania i technika pełnią rolę uzupełniającą. To było niesamowite wrażenie - czytelny przekaz, który ze wzruszeniem odebrali wszyscy zgromadzeni. Swoją postawą i odwagą w pokonywaniu trudności wniosła wiele otwartości do grupy studentów.

Profesor Bogdan Gola jest zdania, że o Karolinie Perdek nie można rozmawiać w kategorii studentka niepełnosprawna. - To wrażliwy człowiek, fenomenalny talent w dziedzinie słuchu jednym słowem - człowiek sprawny inaczej. Posiada nadzwyczajny talent skupiania się na pracy potrafiła na przykład zapamiętać wszystkie partie wokalne innych głosów w chórze.

Wielką cierpliwością i wyrozumiałością wykazali się również pedagodzy innych dziedzin, a także koleżanki i koledzy z Akademii Muzycznej. Bez ich pomocy sukces Karoliny byłby zwyczajnie, po ludzku niemożliwy.

Najlepiej o jej charakterze świadczy fakt, że na dwa tygodnie przed obroną dyplomu, kiedy inni popularnie mówiąc „zakuwają”, Karolina popłynęła w tygodniowy rejs statkiem „Zawisza Czarny” tłumacząc zdumionemu profesorowi, że takiej okazji przepuścić nie można.

„Niesamowita nowinkara” - w ustach profesora Bogdana Goli człowieka wielkiego taktu i kultury osobistej to duży komplement - zawsze pierwsza do wszelkich nowości, dynamiczna i aktywna, doskonale posługuje się komórką i Internetem.
W czerwcu 2006 roku Karolina obroniła pracę dyplomową. Ukończyła studia z oceną bardzo dobrą i uzyskała tytuł magistra sztuki.
Poniższe słowa profesora zasługują na miano motta tego artykułu: Spotkanie z Karoliną było ogromnym doświadczeniem w wymiarze osobistym, ogólnoludzkim. To jeden z moich największych sukcesów pedagogicznych. Długo szukałem repertuaru dla niej, który będzie mógł służyć następnym studentom.

Trud profesora Bogdana Goli, pasja i cierpliwość okazane niewidomej utalentowanej studentce, zaowocowały jako poważna inwestycja w przyszłość młodego pokolenia. Zawodowa biografia Karoliny Perdek to wzorzec do naśladowania dla niewidomych uczniów Ośrodka Szkolno- Wychowawczego w Owińskach koło Poznania. Droga, którą należy podążać, aby realizować swoje marzenia, nie tylko te związane z muzyką.

Grażyna Przybysz